<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Kiedy trawa była bardziej zielona</title><link>http://blog.dentharg.eu.org/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Wed, 27 Aug 2008 19:22:47 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Kubuntu KDE4.1</title><link>http://blog.dentharg.eu.org/2008/08/09/kubuntu-kde4-1/</link><description>Już działa!
KDE4.1 wymiata. GeForce 7900 GTS pięknie obsługuje wszystkie efekty. Po dłuższych bojach działa mi też dźwięk oraz kamerka ZC0301 (na to pierwsze należy odznaczyć „wycisz” a na to drugie wrzucić moduł zc0301 na czarną listę). W sumie mam już wszystko co potrzebuję.
Plasma to jest po prostu dynamit. Czasami niektóre rzeczy jeszcze się wypieprzają – choć głównie są to programy z grupy KDEPIM. Poza tym wszystko śmiga aż miło.
Sweet!
</description><pubDate>Sat, 09 Aug 2008 23:15:31 +0200</pubDate><guid>http://blog.dentharg.eu.org/2008/08/09/kubuntu-kde4-1/</guid><category>Ogólne</category></item><item><title>Dotowanie na śniadanie!</title><link>http://blog.dentharg.eu.org/2008/06/23/dotowanie-na-sniadanie/</link><description>Pisanie programów to ciężki kawałek chleba. Zwłaszcza gdy robi się to za darmo… Wiem, bo sam zarobkuję jako programista.
Dlatego też, idąc tropem Jeffa Atwooda, postanowiłem iż każdego miesiąca będę dotował wybrany projekt OpenSource niewielką kwotą w USD.
Na pewno nie będzie to więcej jak $10 ze względu na ciasny budżet, ale i tak będę wiedział, że być może zapewniłem na tydzień kawę jednemu programiście.
Amaroka już wcześniej wspierałem, podobnie jak KDE.
W tym miesiącu będzie to KMyMoney — osobisty menadżer finansów dla KDE.
Aktualizacja: Deweloperzy KMyMoney grzecznie odmówili przyjęcia dotacji i podziękowali za zaangażowanie tłumacząc się tym, że nie mają żadnych silnych zobowiązań finansowych a kodowanie sprawia im po prostu frajdę.
Szukam innego projektu, który dostanie wsparcie na kawę ;)
</description><pubDate>Mon, 23 Jun 2008 11:29:19 +0200</pubDate><guid>http://blog.dentharg.eu.org/2008/06/23/dotowanie-na-sniadanie/</guid><category>OpenSource</category><category>Software</category><category>opensource</category><category>donating</category><category>money</category></item><item><title>Kubica pierwszy!</title><link>http://blog.dentharg.eu.org/2008/06/08/kubica-pierwszy/</link><description>Kubica zdobył właśnie GP Canada w Montrealu.
Jedź Robert, jedź!!!
</description><pubDate>Sun, 08 Jun 2008 20:52:35 +0200</pubDate><guid>http://blog.dentharg.eu.org/2008/06/08/kubica-pierwszy/</guid><category>Fun</category><category>Ludzie</category><category>Ogólne</category></item><item><title>Vodka Martini</title><link>http://blog.dentharg.eu.org/2008/05/21/vodka-martini/</link><description>Pijemy z Żoną właśnie taki drink, a’la James Bond, z listkiem skórki cytryny.
This thing simply rocks!
</description><pubDate>Wed, 21 May 2008 23:00:40 +0200</pubDate><guid>http://blog.dentharg.eu.org/2008/05/21/vodka-martini/</guid><category>Ogólne</category></item><item><title>Git dla Windows – MsysGit</title><link>http://blog.dentharg.eu.org/2008/04/30/git-windows-msysgit/</link><description>Nowa, tj. z 13 kwietnia wersja Git dla Windows poprawia jeden z upierdliwych baboli wersji poprzednich:

Klonowanie po ssh wymagało klucza, gdyż wpisywanie hasła z linii poleceń nie działało.

W tejże wersji wszystko już hula i mogę normalnie używać swoich repo na site5
</description><pubDate>Wed, 30 Apr 2008 14:22:15 +0200</pubDate><guid>http://blog.dentharg.eu.org/2008/04/30/git-windows-msysgit/</guid><category>Code Monger</category><category>OpenSource</category><category>Software</category><category>git</category><category>dscm</category><category>windows</category><category>msys</category></item><item><title>Portishead – wreszcie nowy album!</title><link>http://blog.dentharg.eu.org/2008/04/28/portishead-wreszcie-nowy-album/</link><description>Portishead wreszcie wypuszcza (po 10 latach!) nowy album. Będzie to ich trzeci studyjny album o wdzięcznym tytule Third. Na razie jeszcze nie ma go w sprzedaży (na Amazonie jest chyba przedsprzedaż), ale można go posłuchać na Last.fm.
Ponownie zapowiada się niezły smaczek!
</description><pubDate>Mon, 28 Apr 2008 08:28:36 +0200</pubDate><guid>http://blog.dentharg.eu.org/2008/04/28/portishead-wreszcie-nowy-album/</guid><category>Media</category><category>Muzyka</category><category>music</category><category>portishead</category><category>third</category></item><item><title>Asus P5B i długi POST</title><link>http://blog.dentharg.eu.org/2008/04/23/asus-p5b-i-dlugi-post/</link><description>Mam płytę Asus p5b-v. Pewną strasznie irytującą cechą po jej zakupie był bardzo długi czas testu POST. Kernel uruchamiał się szybciej niż BIOS!
Ale niedawno znalazłem odpowiedź na swoje problemy: wystarczy w ustawieniach Hardware Monitoring wszystkie ustawienia dot. wiatraków ustawić na IGNORED.
I już. Teraz BIOS uruchamia się już w normalnym czasie.
</description><pubDate>Wed, 23 Apr 2008 17:00:37 +0200</pubDate><guid>http://blog.dentharg.eu.org/2008/04/23/asus-p5b-i-dlugi-post/</guid><category>Hardware</category><category>Software</category><category>asus</category><category>p5b</category><category>bios</category><category>post</category></item><item><title>Megatotal</title><link>http://blog.dentharg.eu.org/2008/04/18/megatotal-1/</link><description>Coraz chętniej dokupuję kolejne utwory/albumy na MegaTotal. To jest niewysychające źródełko nowej muzy.
A co najpiękniejsze: mogę za nią niewiele zapłacić i być legalny! To są jedne z najlepiej zainwestowanych grosików. Bez muzy żyć się nie da. I tyle.
</description><pubDate>Fri, 18 Apr 2008 09:22:34 +0200</pubDate><guid>http://blog.dentharg.eu.org/2008/04/18/megatotal-1/</guid><category>Link</category><category>Media</category><category>Muzyka</category><category>music</category><category>cheap</category><category>megatotal</category></item><item><title>Klient IRC</title><link>http://blog.dentharg.eu.org/2008/04/09/klient-irc/</link><description>Długo szukałem fajnego klienta IRC pod Windows na GPLu. Wreszcie znalazłem: KVirc. Polecam!
</description><pubDate>Wed, 09 Apr 2008 15:03:32 +0200</pubDate><guid>http://blog.dentharg.eu.org/2008/04/09/klient-irc/</guid><category>Link</category><category>Software</category><category>irc</category><category>gpl</category><category>windows</category></item><item><title>Inwestuj w dobre User Stories</title><link>http://blog.dentharg.eu.org/2008/03/14/inwestuj-w-dobre-user-stories/</link><description>Kelly Waters w swoim blogu all about agile niedawno opisał akronim INVEST jako prosty sposób zapamiętania i oceny, czy historia użytkownika jest poprawnie sformułowana.
Na nasze INVEST można rozwinąć jako:

Niezależna
Negocjowalna
Wartościowa (z punktu widzenia użytkownika, klienta i właściciela systemu)
Szacowalna
Mała/niewielka
Testowalna

Może ktoś wymyśli nasz akronim do tych 6 cech dobrej User Story?
</description><pubDate>Fri, 14 Mar 2008 10:01:52 +0100</pubDate><guid>http://blog.dentharg.eu.org/2008/03/14/inwestuj-w-dobre-user-stories/</guid><category>Blogging</category><category>Code Monger</category><category>Link</category><category>Software</category><category>scrum</category><category>agile</category><category>user</category><category>story</category><category>userstory</category></item><item><title>Solidne OpenID w swojej domenie</title><link>http://blog.dentharg.eu.org/2008/03/14/solidne-openid-w-swojej-domenie/</link><description>Od jakiegoś czasu mam swoje OpenID u dwóch providerów (poprzez plik Yadis): MyOpenID oraz OpenID.pl. Największą zaletą tego drugiego jest to, że jest polski, blisko i szybki. Ale brak jest zabezpieczeń chociażby w postaci szyfrowania SSL. Ten pierwszy świadczy usługi za darmo, ma szyfrowanie, dodatkowe usługi — a jego największą wadą jest to, że jest amerykański.. A ja jakoś nie mam specjalnie przekonania co do amerykańskiego sposobu „pilnowania” (vide. Carnivore, etc.).
Jednak coraz mocniej przekonywałem się do MyOpenID — a teraz kiedy wprowadzili możliwość uzyskania bezpiecznego OpenID w swojej domenie — I’m sold :)
Wystarczy mieć konto w MyOpenID, „zarejestrować” u nich swoją domenę i to już niemal wszystko. Niemal, bo trzeba jeszcze dodać parę ustawień w DNSach swojej domeny.
Serwis proponuje identyfikatory OpenID w dwóch postaciach, tj.: username.twoja.domena.pl lub openid.twoja.domena.pl/username. Każdy z tych sposobów wymaga odp. skonfigurowania DNSu: ten pierwszy dodania wildcarda na domenę/subdomenę, a ten drugi dodania rekordu CNAME.
Pierwszy sposób jest fajny jeśli faktycznie chce się mieć subdomenę i w niej „identyfikatory”. Natomiast jeśli by się założyło wildcarda od razu w domenie głównej – traci się możliwość używania subdomen o nazwie identycznej z identyfikatorem.
Ja wybrałem to drugie rozwiązanie i dodaję identyfikatory/użytkowników OpenID bezpośrednio na stronie MyOpenID. Jedyne dane jakie trzeba podać to email użytkownika i jego identyfikator. System automatycznie powiadomi wybrany „email” i zaprosi do zarejestrowania w systemie.
Aby zapewnić dodatkowy próg bezpieczeństwa system może przeprowadzać okresowe weryfikacje. Można wybrać 2 typy weryfikacji: CNAME w DNS oraz strona WWW. Ten pierwszy chyba jest wygodniejszy bo nie trzeba pamiętać o kopiowaniu jakiegoś kodu przy zmianie wyglądu strony.
Jeśli nie masz domeny proponuję zdobyć sobie darmową domenę w eu.org a jako usługę DNS (darmową, a jakże!) polecam EveryDNS.
</description><pubDate>Fri, 14 Mar 2008 09:18:34 +0100</pubDate><guid>http://blog.dentharg.eu.org/2008/03/14/solidne-openid-w-swojej-domenie/</guid><category>OpenID</category><category>Security</category><category>Techblog</category><category>openid</category><category>identity</category></item><item><title>Yerba Cruz de Malta Anis</title><link>http://blog.dentharg.eu.org/2008/03/12/yerba-cruz-de-malta-anis/</link><description>Od jakiegoś czasu spijam sobie yerbę. Niedawno zamówiłem nową Cruz de Malta Anis — czyli z dodatkiem anyżku.
W porównaniu do „klasycznej” mate jest słodka! Nawet Cruz de Malta Menta y Limon nie miała takiego słodkawego posmaku.
Posmak anyżku jest dość silny i daje się go wyczuć już po otwarciu paczki. Po zaparzeniu nad matero unosi się delikatny zapach, który mile łechce.
Ta jerba — z uwagi na to, że nie jest tak pioruńsko gorzka — jest świetna dla początkujących jerbistów albo tych, którzy mają w danej chwili problem z żołądkiem i gorzki napar mógłby im niespecjalnie pomóc.
Smakuje mi.
</description><pubDate>Wed, 12 Mar 2008 08:32:45 +0100</pubDate><guid>http://blog.dentharg.eu.org/2008/03/12/yerba-cruz-de-malta-anis/</guid><category>Kulinarnie</category><category>Opinie</category><category>yerba</category><category>mate</category><category>cruz</category><category>malta</category><category>anis</category></item><item><title>Firefox 3 beta 4</title><link>http://blog.dentharg.eu.org/2008/03/11/firefox-3-beta-4/</link><description>Dziś zainstalowałem kolejną betę Firefoxa 3. Zmian w porównaniu do beta3 wiele nie ma, ale mimo wszystko są. Trochę ulepszony download manager, poprawione nieco przyciski na skinie (Windows). Nie wiem jeszcze jak wygląda wersja pod Linuksem, ale b3 to była tragedia (używam FF w KDE).
Jednak co mi się najbardziej podoba w FF3 beta to szybkość. Firefox 2 to był ślimak i to chyba taki z dwoma domkami. Będę zaskoczony, jeśli z FF3 uda się jeszcze coś wycisnąć – a to już jest rakieta.
Takie drobiazgi jak nieco bardziej przejrzyste okna ustawień, aktualizacji dodatków/tematów czy wspomniany menadżer ściągania to już tylko lukier na pączku.
Trochę obszerniej i na Viście opisał to serwis Ars Technica.
</description><pubDate>Tue, 11 Mar 2008 08:38:32 +0100</pubDate><guid>http://blog.dentharg.eu.org/2008/03/11/firefox-3-beta-4/</guid><category>Link</category><category>OpenSource</category><category>Software</category><category>firefox</category><category>beta</category><category>firefox3</category></item><item><title>Dobra agenda = świetne spotkanie</title><link>http://blog.dentharg.eu.org/2008/03/06/dobra-agenda-swietne-spotkanie/</link><description>Śledząc ostatnio blogi dot. metodyk Agile natknąłem się m.in. na blog programisty opisującego swoją roczną przygodę ze Scrumem.
W jednym z ostatnich postów podaje ciekawą recepturę na agendę dziennego (tego nie jestem pewien) spotkania przeglądu i retrospektywy (Review and Retrospective):

Jakie było nasze zaangażowanie w sprint?
Jaki był ostateczny zestaw ukończonych zadań?
Jak wygląda demonstracja efektów tych zadań?
Jak wyglądał końcowy wykres burndown?
Czego nauczyliśmy się z naszych szacowań?
Jakie zmiany wprowadzaliśmy w pozycjach Product backlogu, priorytetach i szacowaniach?
Jakimi udokumentowanymi problemami/uwagami mogliśmy się zająć? (tj. od czasu ostatniej retrospektywy).
Jakie są nasze obecne problemy/uwagi?
Co działało na naszą korzyść tak byśmy mogli to powtórzyć?
Jakie praktyki trzeba zmienić lub porzucić?
Jakie nowe praktyki chcielibyśmy wdrożyć w czasie następnego sprintu?
Bazując na ostatnich dwóch tygodniach komu należą się szczególne wyrazy uznania/pochwała? Ktoś z/spoza teamu kto miał znacząco duży wpływ na osiągnięcie sukcesu.
Jaki jest plan działania (Action Plan)?
Czy osiągnęliśmy cele założone na dziś?

</description><pubDate>Thu, 06 Mar 2008 09:45:19 +0100</pubDate><guid>http://blog.dentharg.eu.org/2008/03/06/dobra-agenda-swietne-spotkanie/</guid><category>Code Monger</category><category>Link</category><category>Ludzie</category><category>agile</category><category>scrum</category><category>planning</category><category>development</category><category>project</category><category>management</category></item><item><title>Typo/Rails przez FCGI na dzielonym hostingu (site5)</title><link>http://blog.dentharg.eu.org/2008/03/05/typo-rails-przez-fcgi-na-dzielonym-hostingu/</link><description>Typo to, oparty o Rails 2.0, engine blogowy. Wśród głównych cech wylicza się:

Mnogość dostępnych szablonów
Wygodę działania
Łatwość pisania plug-inów

Jako, że nie posiadam swojego VPSa – a tylko dzielony hosting (pewnie jak większość ludzi mających swoje miejsce w sieci), postanowiłem odpalić aplikację Typo przez FastCGI. Całość poniższych kroków przeprowadziłem na swoim hostingu u Site5.
Instalacja Typo
Lokacja gemów
Przede wszystkim trzeba ustawić miejsce do instalacji prywatnych gemów. Choćby dlatego, że nie ma dostępu do globalnego repo (a nawet gdyby był to i tak lepiej instalować gemy dla siebie).
Dostęp i kolejność wyszukiwania gemów kontrolują dwie zmienne systemowe: GEM_HOME i GEM_PATH. W zasadzie wszystko co potrzebne w tym kroku opisane jest w Wiki Rails, ale dla przypomnienia: GEM_HOME jest dla zapisu gemów, GEM_PATH jest dla odczytu gemów.

Sprawdzić aktualne ustawienie GEM_PATH:

gem env

Stworzyć katalog na repo i dodać do ścieżki wyszukiwania oraz instalacji:

mkdir -p ~/lib/ruby/gems/1.8
export GEM_PATH=~/lib/ruby/gems/1.8:/usr/lib/ruby/gems/1.8
export GEM_HOME=~/lib/ruby/gems/1.81

Sprawdzić nowe ustawienia:

gem env

Po tym kroku jako INSTALLATION DIRECTORY powinien widnieć „domowy” katalog gemów, natomiast GEM PATH powinno zawierać min. dwa wpisy — przy czym jako pierwszy powinien być znów „domowy” katalog gemów.

Ustawić ścieżkę dostępu do skryptów gemów:

export PATH=$PATH:~/lib/ruby/gems/1.8/bin1


Instalacja gemów dla Typo (Rails 2.0!)
Tutaj w zasadzie jest już prosto. Wystarczy wpisać:

gem install typo -y --no-rdoc --no-ri2

Tworzenie i konfiguracja podstawowej aplikacji
Tworzenie aplikacji
Żeby nie tworzyć aplikacji w głównym katalogu domowym ~/ można stworzyć sobie podkatalog na aplikacje (zarówno Typo, aplikacje Merba, czy inne aplikacje Rails).


mkdir -p ~/apps
typo install typo

Konfiguracja bazy danych
Na początek trzeba ustawić właściwą konfigurację Typo. Domyślnie Typo zakłada bazę danych w sqlite, ja chciałem mieć MySQL.

typo config ~/apps/typo database=mysql web-server=external

Parametr web-server=external informuje typo, że będzie działało przy pomocy zewnętrznego serwera WWW (apache) zamiast mongrel/mongrel_cluster.
Potem modyfikacja ~/apps/typo/config/database.yml:

login: &amp;login
adapter: mysql
username: database_user
password: &quot;funkysh1t&quot;
socket: /tmp/mysql.sock

development:
</description><pubDate>Wed, 05 Mar 2008 08:36:10 +0100</pubDate><guid>http://blog.dentharg.eu.org/2008/03/05/typo-rails-przez-fcgi-na-dzielonym-hostingu/</guid><category>Blogging</category><category>OpenSource</category><category>Python</category><category>Ruby</category><category>Software</category><category>Techblog</category><category>merb</category><category>fcgi</category><category>fastcgi</category><category>hosting</category><category>ruby</category><category>rails</category></item><item><title>Rodrigo y Gabriela: gitarowy megapower</title><link>http://blog.dentharg.eu.org/2008/02/14/rodrigo-y-gabriela/</link><description>Jeśli ktoś kocha gitarową muzykę to tą dwójkę polecam najgoręcej jak umiem. Tyle energii w dwóch gitarach akustycznych chyba jeszcze nie słyszałem.
W ich wykonaniu m.in.: Metallica – Orion i ich własne Diablo Rojo.
A do mnie już leci płytka z Amazonu :)
</description><pubDate>Thu, 14 Feb 2008 12:52:41 +0100</pubDate><guid>http://blog.dentharg.eu.org/2008/02/14/rodrigo-y-gabriela/</guid><category>Link</category><category>Muzyka</category><category>music</category><category>acoustic</category><category>guitar</category><category>rodgab</category></item><item><title>MegaTotal!</title><link>http://blog.dentharg.eu.org/2008/02/14/megatotal/</link><description>megatotal.pl to serwis muzyczny, gdzie można kupić polską muzykę za psie pieniądze. Pisząc psie mam na myśli 13 groszy za album (na przykład).
Jest w czym wybierać i jest też pewność, że dokładnie 50% od razu trafia do artysty.
Serwis służy artystom do zbierania kasy na wydanie albumu. Ponadto każdy kto zakupi muzykę artysty przed wydaniem albumu staje się jego udziałowcem!
Jak ktoś lubi cięższe brzmienie to polecam Zakaz Plakatowania z mojego profilu
</description><pubDate>Thu, 14 Feb 2008 10:56:16 +0100</pubDate><guid>http://blog.dentharg.eu.org/2008/02/14/megatotal/</guid><category>Link</category><category>Muzyka</category><category>music</category><category>store</category><category>cheap</category><category>polish</category><category>free-listening</category></item><item><title>Instalator KDE dla Windows</title><link>http://blog.dentharg.eu.org/2008/02/04/instalator-kde-dla-windows/</link><description>Właśnie znalezione: Natywny instalator KDE Windows.
Już ściągnięte, teraz będę instalował pakiety. Ale z tego co czytałem na blogu skąd to wyskrobałem — działa nawet KMail + Akregator!
No to próbujemy
</description><pubDate>Mon, 04 Feb 2008 15:38:27 +0100</pubDate><guid>http://blog.dentharg.eu.org/2008/02/04/instalator-kde-dla-windows/</guid><category>OpenSource</category><category>Software</category></item><item><title>Operacja Tagan!</title><link>http://blog.dentharg.eu.org/2008/02/02/operacja-tagan/</link><description>W obudowie szykował się pucz energetyczny…
Wiadomo bowiem, że lepsze jest wrogiem dobrego. Przyszedł zatem czas wymienić zasłużonego — choć nadal wiernego i stabilnego — Chiefteca na nowego powermana.
Kandydatów było wielu: Topower, Antec, BeQuiet, Enermax...
Nowy, odziany w czarny płaszcz, osobnik podszedł starego z cichacza. Wszystkie zbędne odnóża zostawił na boku i ruszył do ataku.
Tym sposobem przejął kontrolę nad obudową. Stał się nowym powermanem!
Obecnie mój komp napędza Tagan. Wreszcie w obudowie nastąpił porządek (bez zbędnych kabli), prawie idealny przepływ powietrza oraz względna cisza.
Sam PSU zasługuje na uwagę: jest dużo cięższy od Chiefteca. A producent też podszedł szczodrze do klienta. W pudełku — oprócz modularnego okablowania — są plasitkowe taśmy spinające, taśmy spinające z rzepów (doskonały pomysł!) oraz zaślepki na niepotrzebne końcówki. Nie zabrakło też takiego drobiazgu jak śrubki.
Samo okablowanie jest przemyślane, choć brakuje kombinacji molex+sata na jednym kablu (to miał Enermax). Wtedy nie musiałbym ciągnąć 2 kabli do dwóch dysków (mam 1xSATA oraz 1xIDE) – tylko poszłoby jednym. Ale za to jest kabel molex+floppy i ten przysłużył się idealnie.
Myślę, że Tagan będzie mi służył przy najmniej tyle co Chieftec albo i nawet dekadę. Nie widać bowiem jakiejś straszliwej tendencji na prądożerność w procesorach i osadzonych kartach graficznych. Dyski, napędy optyczne i pamięci też jakoś nie szybują do góry ze spalaniem mocy. Do zasilenia nowego GeForce’a 8800 też wystarczy…
A jak zabraknie to zawsze można dołożyć drugie, dedykowane do SLI zasilanie.
</description><pubDate>Sat, 02 Feb 2008 16:03:58 +0100</pubDate><guid>http://blog.dentharg.eu.org/2008/02/02/operacja-tagan/</guid><category>Hardware</category><category>tagan</category><category>chieftec</category><category>psu</category></item><item><title>SATA/PATA, JMicron i Zen-Sources — part 2</title><link>http://blog.dentharg.eu.org/2008/01/24/sata-pata-jmicron-i-zen-sources-part-2/</link><description>Problem został rozwiązany. Z niewielką pomocą ludzi z LKML (dzięki!), którzy naprowadzili mnie na właściwy trop.
Otóż... W czasach UDMA33 wtedy zezwolono na ustawianie priorytetów zworkami ze względów historycznych. Jednak standard mówi (tutaj info z LKML), że napędem master jest zawsze ten na końcu taśmy.
U mnie ustawiłem zworkami kolejność odwrotną (tj. dysk w środku był master, a napęd DVD-RW na końcu taśmy slave). Działało to ze starym sterownikiem, który to po prostu obsługiwał! Nowe libata działa już ze wskazaniami standardu.
Rozwiązanie: wyłączyć zbędną „preselekcję” (master/slave) priorytetów napędów na taśmie 80-żyłowej i pozwolić na ich prawidłowe ustawienie przez BIOS/sterowniki.
Po włączeniu cable-select dla obu napędów wszystko działa prawidłowo: nowy dysk WD3200AAKS SATA][ to /dev/sda, IDE Maxtor to /dev/sdb, a DVD-RW to /dev/sr0.
Presto! Zapałka gotowa!
</description><pubDate>Thu, 24 Jan 2008 22:49:22 +0100</pubDate><guid>http://blog.dentharg.eu.org/2008/01/24/sata-pata-jmicron-i-zen-sources-part-2/</guid><category>Hardware</category><category>Linux</category><category>OpenSource</category><category>Software</category><category>linux</category><category>kernel</category><category>pata</category><category>sata</category><category>zen-sources</category><category>jmicron</category></item></channel></rss>