Kocięcia do wzięcia we Wrocławiu

Dziś byliśmy ż Żoną na grzybach… i znaleźliśmy 3 kocięta :)

Jakiś patałach wyrzucił je w lesie na pewną śmierć. Koty są ok 2-2.5 miesięczne,
lgną do człowieka, wyglądają na zadbane (choć były trochę umorusane).

Ze względu na to, iż posiadamy już 2 koty, oddaliśmy je do schroniska
nr-y referencyjne 517 (facet), 518 (facet) i 519 (baba). 2 kocięta są białe z dodatkami (trochę beżu, trochę burego, trochę czarnego) i 1 szaro-bure. Wszystkie śliczne.

Jeśli ktoś chce to może je od razu oglądać w ww. schronisku. Jutro lub pojutrze mają do mnie dotrzeć zdjęcia małych urwisów i wtedy nie omieszkam ich okazać.

Na pewno będą wspaniałymi przyjaciółmi, jeśli tylko będzie chcieli je adoptować.

Update Kotka już znalazła domek. Jupi!

AddThis Social Bookmark Button

Humor dla kociarzy

Leksykot... czyli jak przyjąć kota do domu i być przygotowanym :)

AddThis Social Bookmark Button

Kocie wędrówki

Ufff.. stan przedzawałowy.

Koty mają wychodne na balkon (częściowo osiatkowany), ale teraz się to utnie.

Liczyliśmy na to, że koty nie będą robić głupich rzeczy (mają dostęp do dachu) ale się przeliczyliśmy. Zwyciężyła kocia ciekawość.

Dziś Bazylia zniknęła nam z oczu. Myśleliśmy, że spadła z z poręczy (nie mamy zrobionej klatki na balkonie; jedynie podstawowe osiatkowanie). Okazało się, że wyszła na spacer po dachu za gołębiami… Dzięki Bogu nic się nie stało i po kilkukrotnych wołaniach mały ścierwielnik wrócił.

Uff...

AddThis Social Bookmark Button

Balkon otworzono

...w sobotę.

Balkon został częściowo osiatkowany, aby zapewnić kociambrom bezpieczeństwo. Teraz obie siedzą niemal non-stop na balkonie i obserwują teren. Bardzo lubią przelatujące ptaszki, a gołębie na dachu to stały punkt obserwacji.

Nam też jest łatwiej, bo wreszcie balkon można otworzyć na oścież.

AddThis Social Bookmark Button

Drobne „wymiany”

Melisa ma się coraz lepiej. Już bawi się z Bazylią i cieka po mieszkaniu. Ten mały szatan ma zupełnie inny charakter niż Baz: potrafi zabawić się sama, jest bardziej ciekawska i chyba nieco bardziej rozrywkowa. Pewnie to dlatego, że przeciwieństwie do Baz wychowywała się u kociej mamy i w towarzystwie innych kociąt.

Na początku było mnóstwo warczenia (znaczy się Baz na Mel). Teraz jednak bawią się razem, Baz goni Mel, Mel goni Baz. Czasem Mel zeżre coś z miski Baz, a czasem Baz obeżre wszystko z miski Mel. W ramach wymiany Mel zostawi „pake” w kuwecie Baz, a Baz siknie do kuwety Mel.. Takie drobne kocie uprzejmości :D

AddThis Social Bookmark Button

Nowe Miauleństwo

Od dziś mamy nowe miauleństwo w domku.

Na razie jeszcze nie ma imienia, dlatego pomysły proszę dopisywać w komentarzach :)

Obecna kicia ma na imię Bazylia. Dobrze by było gdyby imię było podobne w brzmieniu (kocurek nazywałby się Cynamon lub Tymianek).

AddThis Social Bookmark Button

Kocia kobitka

Oj chyba moja kicia staje się kocią kobitką. Chyba już rujka się zaczęła.. Teraz to dopiero będą śpiewy..

AddThis Social Bookmark Button

Jutro czekam na życzenia :)

Już jutro jest Światowy Dzień Kota.

Z tej okazji Bazylia (zdjęcia w galeriach 1 i 2) oczekuje na życzenia już jutro ;) Jeśli ktoś przy okazji chce jej podarować jakąś fajną zabawkę, worek żwirku bądź żarełka – myślę, że chętnie przyjdzie się połasić w podziękowaniu…

AddThis Social Bookmark Button

Pierwszy mleczak

Pierwszy mleczak właśnie wypadł...

AddThis Social Bookmark Button

Bazylia i kursor

Bazylia czasami siada przed monitorem i obserwuje.. bacznie obserwuje.

Dziś usiadła i wodziła oczami za kursorem. I tak w pewnym momencie podjechałem kursorem do krawędzi ekranu, aż kursor zniknął. A Bazylia natenczas.. hyc za monitor!

AddThis Social Bookmark Button

Bazylia i myszy

AddThis Social Bookmark Button

Bazylia : urodziny 1-miesięczne

Bazylia dziś (w teorii) skończyła 1 miesiąc!

Czytaj dalej...

AddThis Social Bookmark Button

Bazylia : 3 tygodnie

Bazylia ma już ok. 3 tygodnie. Dostała też nową kuwetkę i swój własny, personalny, dywanik. Chodzi tam chętnie, co bardzo nas cieszy.

Czytaj dalej...

AddThis Social Bookmark Button

Bazylia : 2 tygodnie

Na początek 3 zdjęcia naszej maciupkiej pumy..

Czytaj dalej...

AddThis Social Bookmark Button

Bazyl, Bazyli.. Bazylia!

Takie imię otrzymała nasza kotka. Pierwotnie chcieliśmy kiedyś mieć z Żoną kocurka. Zrządzeniem losu decyzja ta została nieco przyspieszona i płeć kota też uległa zmianie ;)

Kocura chciałem nazwać Bazyl lub Bazyli, więc kotka dostała Bazylią po uszach :) Żona miłościwie przystała, choć nalegałem aby pomyślała nad imieniem jeśli jej się nie spodoba.

I tak została Bazylia.

Bazylia jest u nas już trzeci dzień, je coraz więcej i w ogóle odżyła. W porze karmienia, jeśli niedostatecznie szybko podstawi się butelkę zaczyna kąsać po palcach! Trzymamy kciuki by nie dopadło jej żadne kociomałe schorzenie. Jutro będą zdjęcia ;)

AddThis Social Bookmark Button

Pełen karton

..kociąt

Wybraliśmy się na spacer z Żonką. Nasz spacer skończył się szybko i dosyć gwałtownie po znalezieniu kartonu z 4-ma kociętami.

Szybko zawieźliśmy je na pogotowie zwierzęce do schroniska. Niestety lekarz od razu skreślił 3-kę kociąt bo były zbyt chore i wyziębione. Najsilniejsze kocię (okazało się, że to baba) wzięliśmy do odkarmienia i może coś z niej będzie.

A zatem staliśmy się rodzicami 1.5-tygodniowej czarnej kotki.

AddThis Social Bookmark Button