Mordokrzyw paragwajski
Do tej pory piłem yerbę w saszetkach. I bardzo mi smakowała. Myślałem, że udało mi się przyzwyczaić do smaku — ale to jednak jest nic w porównaniu do sypanej yerby pitej z matero.
Po prostu mnie wykrzywia :) Przynajmniej pierwsze dwa zalania. Teraz jakoś to idzie, ale nadal oczy mi stają w słupki.
±
Komentarze do wpisu "Mordokrzyw paragwajski":
1.
2007 12 02, 20:37:20
Powykrzywia i przestanie – albo posmakuje albo nie
Tak to już jest z tą całą yerbą.
Dodaj komentarz: