Kocie wędrówki

Ufff.. stan przedzawałowy.

Koty mają wychodne na balkon (częściowo osiatkowany), ale teraz się to utnie.

Liczyliśmy na to, że koty nie będą robić głupich rzeczy (mają dostęp do dachu) ale się przeliczyliśmy. Zwyciężyła kocia ciekawość.

Dziś Bazylia zniknęła nam z oczu. Myśleliśmy, że spadła z z poręczy (nie mamy zrobionej klatki na balkonie; jedynie podstawowe osiatkowanie). Okazało się, że wyszła na spacer po dachu za gołębiami… Dzięki Bogu nic się nie stało i po kilkukrotnych wołaniach mały ścierwielnik wrócił.

Uff...

Komentarze do wpisu "Kocie wędrówki":

1.

AdamK napisał(a):
2007 08 08, 22:58:47

Ostatnio widziałem jak kot w bloku naprzeciwko wyszedł sobie na spacerek na poręcz balkonu. Posiedział trochę z jednej strony (krótka poręcz), na ptaszki popatrzał, potem postanowił przejść na drugą stronę, oczywiście wybierając drogę po najdłuższej, zewnętrznej poręczy. Po drodze się przeciągnął (wersja w dół z wyciągnięciem łap do przodu). Na drugiej stronie też chwilkę posiedział, popatrzył na dzieciarnie na podwórku, po czym znudzony wrócił do środka :)

2.

Dentharg napisał(a):
2007 08 09, 17:29:02

To nie jest problem, że koty tak zrobią. Problem jest taki, że nawet kot może spaść. A upadek z 2. piętra nie wróży nic dobrego. Dlatego my się z Żoną tak zestresowaliśmy zniknięciem Bazylii.

Dodaj komentarz:

Textile Lite włączony ( szczegółowy opis znaczników ):
*strong* | # lista numerowana | * lista wypunktowana | _em_ | __italic__ | "link":http:// | bq. cytat.