Visual Studio 2005 i problem "Updating Intellisense"

W ostatnim poście nt. VS 2005 pisałem o zżerającym zasoby, niwelującym możliwość pracy, powolnym aktualizowaniu Intellisense w przypadku projektów C++.

Są 2, tymczasowe, rozwiązania problemu:

  1. Wywalenie dllki \VC\vcpackages\feacp.dll - ale to powoduje całkowite wyłączenie Intellisense.
  2. Uruchomienie VS, załadowanie żądanego projektu, po czym przełączenie atrybutu ReadOnly dla pliku *.ncb
Druga opcja jest o tyle dobra, że przy otwieraniu projektu Intellisense stworzy sobie plik podpowiedzi, ale z racji trybu tylko do odczytu nie będzie się aktualizować (tzn. będzie próbowało).

AddThis Social Bookmark Button

Visual Studio 2005 i kaszana Intellisense

Visual Studio 2005 miało być piękne. O ile Intellisense w VC++ 6 było po prostu wołaniem o pomstę do nieba to w VS 2005 miał być to kolejny cud świata. Dlatego przez dłuuugi czas używałem Visual Assista.

VS 2005 już jest. Jest świetne. Ale Intellisense, choć dużo lepsze, nadal jest niemal bezużyteczne. Niemal, bo mimo wszystko jest lepsze od tego w VC++ 6. Bezużyteczne, bo jego aktualizacja w trakcie pracy całkowicie zatrzymuje pracę w edytorze. A wystarczy zmienić tylko 1 literkę w deklaracji funkcji czy zmiennej by wywołać koszmarny komunikat na statusie "Updating Intellisense..." i zatrzymać wszystko. A co gorsza, tego ścierwa nie da się wyłączyć bez hakowania DLLki!

Microsoft powinien wypuścić już SP1 do nowego Visual Studio, jednak przyjdzie nam na niego poczekać do "Q3". Dodam, że to samo Intellisense dla C# działa o wiele sprawniej. Myślę, że na ten język został położony główny nacisk. Zgodnie z tym co jest napisane w sieci, także i dla C++ Managed Intellisense działa niespecjalnie.

Wniosek: chwal szefa swego może kupi Ci Visual Assista :)

AddThis Social Bookmark Button

Truskawkowy szał!

Od wczoraj obżeram się truskawkami. Dziś i wczoraj w koktajlach zostało utopionych ponad 2kg truskawek (i do tego około 2l mleka).

A przepis jest prosty: miksujemy truskawki tak by "płynu" było ok 250 ml, dodajemy 200-250ml mleka i sypiemy 2-3 łyżeczki bitej śmietany w proszku "Śnieżka". Wszystko miksujemy razem.

Mniam!

AddThis Social Bookmark Button

O maszynce Wilkinson Sword Protector 3D..

..i dlaczego już bym jej nie kupił.

Maszynka wygląda nieźle, trzyma się dobrze i ogólnie goli też nieźle. Najfajniejsze są te pionowe druciki w ostrzach, bo zapobiegają skaleczeniom jak się pojedzie maszynką w bok. Ostrza są naprawdę ostre, ale to też pewnie dlatego, że Wilkinson Sword robi nie tylko maszynki do golenia, ale też i miecze ;)

A teraz dlaczego bym jej nie kupił ponownie: potwornie szybko się zasyfia. Ostrza są mocno "obudowane" plastikiem i nie idzie ich dokładnie przepłukać. W związku z tym ogryzki szczeciny gromadzą się dość szybko pod ostrzami (szczególnie pod najniższym) i po pewnym czasie po prostu ryją po gębie w czasie golenia. Prowadzi to do tego, że ostrze nadaje się do wyrzucenia, choć spokojnie można by było się nim jeszcze golić.

AddThis Social Bookmark Button

Szatański dzień!

Już niedługo nastąpi! Dnia szóstego czerwca dwa-tysiące-szóstego roku!

Ten dzień to 6.6.6!

AddThis Social Bookmark Button