Visual Studio 2005 miało być piękne. O ile Intellisense w VC++ 6 było po prostu wołaniem o pomstę do nieba to w VS 2005 miał być to kolejny cud świata. Dlatego przez dłuuugi czas używałem Visual Assista.
VS 2005 już jest. Jest świetne. Ale Intellisense, choć dużo lepsze, nadal jest niemal bezużyteczne. Niemal, bo mimo wszystko jest lepsze od tego w VC++ 6. Bezużyteczne, bo jego aktualizacja w trakcie pracy całkowicie zatrzymuje pracę w edytorze. A wystarczy zmienić tylko 1 literkę w deklaracji funkcji czy zmiennej by wywołać koszmarny komunikat na statusie "Updating Intellisense..." i zatrzymać wszystko. A co gorsza, tego ścierwa nie da się wyłączyć bez hakowania DLLki!
Microsoft powinien wypuścić już SP1 do nowego Visual Studio, jednak przyjdzie nam na niego poczekać do "Q3". Dodam, że to samo Intellisense dla C# działa o wiele sprawniej. Myślę, że na ten język został położony główny nacisk. Zgodnie z tym co jest napisane w sieci, także i dla C++ Managed Intellisense działa niespecjalnie.
Wniosek: chwal szefa swego może kupi Ci Visual Assista :)