Temat na pewno znany zgodzie. Ja właśnie miałem okazję spróbować tego piekła...
Zostałem oddelegowany do dopisania nowego modułu dla innego projektu niemieckiego kontrahenta. To nic, że do owego kodu, projektu bazy danych, itp. nie ma dokumentacji. To znaczy jest, ale 3/4 to są 'release notes' a reszta jest zrobiona tak po łebkach, że lepiej jakby jej wcale nie było...
Inna rzecz, że w kodzie widać co najmniej 2 style kodowania - co często czyni kod "niezupełnie" czytelnym. Kolejny myk to nazewnicto: nazwa zmiennej czy funkcji może być dwujęzyczna, np. BuildMeldungComboWithAnlageID. WTF?!
Acha. Czy ktoś widział generowanie UI robione na podstawie bazy danych w Accessie z, na sztywno ustawionymi, odwołaniami numerycznymi w kodzie? (Ja! Ja widziałem!) A wywoływanie funkcji z kodu na podstawie numerków w bazie, które to funkcje jako nazwy mają cyferki? (Ja! Ja widziałem!)
Było się pchać do deweloperki... przecież mogłem zostać politykiem.. aalbo psychologiem! I wtedy leczyłbym zeschizowanych deweloperów...