Urlop Tournee

Dziś kontynuacja urlopu w postaci wyjazdu nad morze. Ponoć ma padać, ale zobaczymy. Jeszcze jutro ma być słońce. Będę na plaży, będę pływał, będę się opalał i oglądał półnagie dziewczyny ;)

AddThis Social Bookmark Button

Weekendowy szał

W weekend odcięło mnie od netu. Pryszcz. I tak miałem zaplanowany wypad pod namiot nad jezioro Sulejowskie.

W sobotę rano pogoda była raczej... średnia. Wiało, pizgało i ogólnie było nieprzyjemnie. Jednak tuż po zajechaniu na miejsce wypogodziło się, a czasem nawet słoneczko wychynęło zza chmurek. Wiatru jednak było tyle, co na lekarstwo; a pod wieczór flauta... W nocy zerwał się wiatr, przeszedł w wicher i prawie nam urwał tropik znad namiotu. Do tego jeszcze ostro padał deszcz; bębnił o tropik niczym wojskowy o werble. A ja zamotany w śpiwór próbowałem usnąć...

W niedzielę (dziś) wiało. Oj jak pięknie wiało. Wstałem po 8, opyliłem śniadanko i na wodę. Nawet nieźle udało mi się popływać. Chyba tylko ze 3 razy lądowałem w wodzie. Okazało się, że w wodzie i na desce jest cieplej niż na lądzie! Woda była bowiem cieplejsza od powietrza, nie mówiąc o tym, że w wodzie nie wieje :) Do tego jeszcze człowiek się na desce rusza to i nieco gimnastyki zażyje...
Potem do wody chlupnął tatko. Ale o tym jak pływał, niech sam opowie.

Dzięki temu pysznemu wiatrowi, miałem okazję popatrzeć jak pływają prawdziwi windsurferzy; niektórzy z nich cięli po wodzie z prędkością dochodzącą chyba do 60 km/h! Ciekawie to wygląda: na wodzie x desek, jeden płynie jak przecinak, a drugi niemal stoi w miejscu.. ot co znaczą umiejętności.

Przed obiadkiem jeszcze raz sobie popływałem na deseczce i wtedy chlupnąłem a chyba tylko ze 2 razy do wody. Dość powiedzieć, że wiatr był nieco silniejszy niż rano. Po obiadku wiało jeszcze mocniej i uznałem, że jest to za dużo jak na moje umiejętności. Wypiliśmy z papciem kawkę, pogadaliśmy sobie i zebraliśmy się do domciu.

AddThis Social Bookmark Button

Do kernela 2.6.6

...robię odwrót na z góry upatrzone pozycje (shish; to zdanie raczej nie było po polsku). Niestety kernel 2.6.8.1 okazał się niewypałem. Następnym razem będę mądrzejszy i poczekam z tydzień/dwa aż się kernel rozejdzie po ludziach. Ten nowy sposób rozwoju jądra nieco mnie... rozczarowywuje.

AddThis Social Bookmark Button

Zwiedziony na pokuszenie

...przez Zgodę odważyłem się zrobić test. :)

Demons...
Your a Demon! Heh, really, what on earth did you
answer? Oh well...Demons are evil, mischevious,
spiteful, malicious, dark, or just plain bad
creatures. They abide in shadows and cemetaries
and to hide from wary eyes, become one with a
shadow. Appearences may vary. Some are horned
red or blac fearsoem creatures with whiplash
tounges, others look like clogs of smog, and
others look like cream and when it hits coffee
kind of effect. Eitherway, Demons swoop around,
causing jvoc and Choas, and have no good side.
You have been warned.

What Mythical Beast are you?
brought to you by Quizilla

AddThis Social Bookmark Button

Sezon windsurf

...otworzyłem dopiero wczoraj. Jestem od poniedziałku na urlopie i teraz dopiero miałem czas wszystko przygotować.

Pływało się znośnie, choć wiatru nie było. Pierwsze wejście do wody zakończyło się kilkoma kąpielami przy nawrotach. Drugie było jednak dużo lepsze. Przy trzecim już żaden nawrót nie zakończył się międzylądowaniem w wodzie.

AddThis Social Bookmark Button

Linux Technical Resource Kit

is mine HAR HAR HAR!

AddThis Social Bookmark Button

Kern 2.6.8.1

Właśnie ściągnąłem nowy kernel. Mam do niego pewne obawy, gdyż w 2.6.7 zepsuli jakiś podsystem USB, który - jak się okazało - wpłynął na działanie sterownika forcedeth. Dlatego cały czas pracowałem na kern 2.6.6. Cóż, skompiluję i zobaczę...

AddThis Social Bookmark Button

Gentoo

No, moje Gentoo jest już (przynajmniej częściowo) dopicowane. To znaczy, że wszystko działa przynajmniej tak dobrze jak uprzednio działało w Slacku. Udało mi się wreszcie uporać z alsą, lvm2 i automatycznym startowaniem łącza internetowego (modem SpeedTouch).

AddThis Social Bookmark Button

Komodo

Stwierdzone empirycznie: na Celeronie 2GHz, 512 MB RAM, WindowsXP Pro - Komodo 3.0 Professional nie nadaje się do pracy. Wpieprza 100% mocy proca na każdej operacji i ślimaczy się straszliwie. Otwarcie jednego pliku z kolorowaniem składni i zmiana jednej linijki już daje do myślenia..

AddThis Social Bookmark Button

Spokój i zaduma

...drzemią w muzyce Craiga Armstronga. Niedawno poznałem jeden z utworów tego kompozytora. Do dziś udało mi się zapoznać choć z częścią jego twórczości.

Każdy kto czasem szuka w muzyce wytchnienia i spokoju myśli powinien sięgnąć po jego muzykę. Choćby tylko na raz i na chwilę...

AddThis Social Bookmark Button

Zmiana OS

Dawno tu nie pisałem, oj dawno..

A sporo się w moim komputerku od tego czasu pozmieniało. Rozwaliłem sobie swojego Slackusia na własne życzenie (SlackBuildami niestety; próbowałem sobie kompilować qt i glibca). Stało się tak, że po krótkiej rozmowie ze Smokiem postanowiłem wypróbować Gentoo.

Na razie działa, choć nie powiem, ma jeszcze katar i parę rzeczy muszę dostroić, ale nie powiem - całkiem niezła rzecz to Gentoo

Chyba postawię cygwina na drugim kompie z winxp, żeby distcc pomagał w kompilacji...

AddThis Social Bookmark Button