Jestem winna!

wrzeszczy Chylińska owinięta w winogron ;)

Płytki Ani i Chylińskiej już dotarły. Teraz robię legalne kopie w oggi... tak mi jest wygodniej słuchać.

AddThis Social Bookmark Button

Niańczenie, kurwa.

Mój braciak sprowadził sobie kumpli na małą popijawę.. kuzyn na popijawie tak się zaprawił, że teraz rozmawia z "wielkim uchem" :) Bratu też niewiele brakuje..

Będę musiał, kurwa, niańczyć ich obu...

AddThis Social Bookmark Button

Nagie kąpiele błotne

No może nie błotne :) Jakieś 2 miesiące temu mój papcio wybudował oczko wodne na działce. Nie jest to małe oczko wodne, bo w najgłębszym miejscu ma ponad 150 cm głębokości.

Dziś trochę poopalałem się na działce. A dla ochłody wpakowałem się do oczka. Nie miałem zapasowych gatek, więc owinąłem się ręczniczkiem, tup tup tup do oczka, ręczniczek sio i plum :)

W oczku pływa też ponad 20 rybek; przywędrowało do niego nawet 8 żab. Dziwne to uczucie, gdy ryby plączą się u nóg. A jeszcze dziwniejsze, gdy żaba przypadkiem przepłynie między nogami, trącając to i owo ;) Strach jest taki, że żaba urasta do rangi piranii :D

AddThis Social Bookmark Button

Nowa solistka

Kiedyś pisałem, jak bardzo lubię muzykę Kasi Kowalskiej. A niedawno poznałem muzykę nowej polskiej artystki. Mowa o Ani Dąbrowskiej..

Jej album "Samotność po zmierzchu" pełen jest różnych stylów muzycznych. I choć odnoszę wrażenie, jakby Ania szukała jeszcze swojego stylu, to płyta naprawdę jest świetna.

Ostatnio inwestuję w polską muzykę.. zamówiłem sobie płyty Ani i Chylińskiej. Niedawno kupiłem "Dirrrt" Agressivy 69. Porównując jakościowo muzykę ze Stanów i naszą rodzimą wypada tu praktycznie równo. I tu i tu znajdą się babole i perełki. Jednak już porównanie walutowe o niebo lepiej wypada na "naszą" korzyść. Jeśli płyta Morissette kosztuje 70 pln, a Kowalskiej 26 pln... to chyba nic nie muszę dodawać. Płytę Kowalskiej kupię, Morissette storrentuję. Nie będę pchał kabzy RIAA...

AddThis Social Bookmark Button

Kiedy piję

..muszę jeść. Takie to w naszej rodzinie panuje dziwne pragnienie. Jak popiję piwka, to mi się włącza ssanie i zaczynam poszukiwać jedzenia. Ostatnio jeden z moich kuzynów zaprasza mnie do siebie, bo nie ma z kim piwka wypić. No i jak popiję to zaczynam szukać.. A że mi pozwala, to czasem zbuszuję mu lodówkę. Generalnie teraz jego żona, jak tylko zaczynamy popijać piwko, pyta się czy mam ochotę coś zjeść, albo czy będę miał ochotę na jedzenie w najbliższej przyszłości :).

Ostatnio kuzyn zastrzelił mnie przy piwku. Rozwinął mianowicie moje nazwisko do skrótu o znaczeniu Gruntowna Inwentaryzacja Lodówki :D

AddThis Social Bookmark Button