Manualne ćwiczenia z koleżanką

A konkretniej: wybieram się jutro do Warszawy, wysłany przez firmę, na Microsoft Security Summit. Ma być to taki twór, określany mianem seminarium, na którym przez 3 godziny będą pitolić o tym, jaki to fantastyczny będzie SP2 do WindowsXP oraz o tym, że systemy trzeba patchować; koniecznie patchować. Ma to związek z, szeroko ostatnio zakrojoną, akcją MS mającą na celu uświadczenie użytkowników, że Windowsy są bezpieczne :D

Od razu widać, że konkurencja w postaci Linuksa silnie napiera na ludzi z planety Redmond

Ale nie o tym. Chodzi o to, że biorę firmowy samochód, który przeważnie do domu zabierała jedna z koleżanek z firmy. Nie obyło się bez zgrzytów. Gdy ją do domku odwiozłem i przyjechałem do siebie, to po zjedzeniu obiadku doszedłem do olśniewającego wniosku iż nie wziąłem dokumentów od bryki. A zatem pędem ruszyłem do koleżanki. Na miejscu okazało się, że owa koleżanka oddaje się niezwykle przyjemnej (na świeżym powietrzu), czynności relaksacyjnej - którą szczodrze się ze mną podzieliła. Owa czynność faktycznie była dla mnie niezwykle odprężająca, działająca kojąco, tudzież rozwijająca ruchowo. Wszystko przy aktywnej asyście koleżanki ;)

Krótko: dostałem pędzelek, puszkę z farbą i malowałem płotek :D

Komentarze do wpisu "Manualne ćwiczenia z koleżanką":

Jeszcze nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz:

Textile Lite włączony ( szczegółowy opis znaczników ):
*strong* | # lista numerowana | * lista wypunktowana | _em_ | __italic__ | "link":http:// | bq. cytat.