I znowu warczenie
Właśnie opieprzyłem mamę.. usilnie próbowała mi szukać znajomych i próbowała swatać mnie z kuzynką swojej koleżanki. Nic tylko "ona nikogo nie zna w Tomaszowie; no weź umów się z nią na piwo; no weź od niej telefon".. A koleżanka jeszcze bardziej -- zresztą to ona zaczęła całą taką gadkę. Kurwa, jak ja nie znoszę takich sytuacji.
Dobrze, że dziewczyna mądrzejsza od tej koleżanki -- bo jak je odwoziłem do domu, to przeprosiła później, bo aż jej głupio było...
±
Komentarze do wpisu "I znowu warczenie":
1.
2004 04 28, 22:05:36
Znam ten ból - też mam takich "uczynnych" rodziców
2.
2004 04 29, 00:13:10
Generalnie mojej mamci często się to nie zdarza (rzekłbym raczej, że baardzo rzadko).. natomiast takie zachowanie trzeba niestety ucinać jak nożem, bo jeszcze się przerodzi w co gorsze..
3.
2004 04 29, 09:23:23
A co może być gorszego? Hm... nie wiem... chwyta Ciebie i kuzynke za policzki, głaszcze po głowie i mówi "Moje dzieci kochane"?
Spokojnie. Ja mam taką chrzestną. Czasem się zdarza, ale to przechodzi... Mamusie zwykle są nadopiekuńcze. Stąd takie zachowania
4.
2004 04 29, 10:42:31
Hi hi hi..
No czasem tak robi, przyjdzie pogłaszcze po głowie i powie "moje grzeczne dzieciątko"
ale to akurat mi się bardzo podoba..
5.
2004 04 29, 17:54:57
Ale ja miałam na myśli, że głaszcze WAS po głowie. Że głaszcze Ciebie, to chyba nic dziwnego. W końcu jesteś jej kochanym synkiem, nieprawdaż? Poza tym od tego są mamy
6.
2004 04 29, 18:34:41
Ba, pewnie że od tego są
A tak, z kuzynką mi się nie zdarzyło.
7.
2004 05 09, 12:41:56
No Marcinku, letka lecą, ustatkował byś się :P
8.
2004 05 09, 12:44:04
Z kuzynką? No wiesz
No ale mam taką fajną kuzyneczkę, co jak była u mnie w pracy to kumple robili "tststs".. 
9.
2004 05 10, 17:46:23
A Ty żałowałeś, że jest Twoją kuzynką, bo pewnie inaczej też byś syczał
10.
2004 05 10, 20:28:46
Nienienie.. ja syczałem! Tyle, że po cichutku
Dodaj komentarz: