Evil of the Machine part 2

Niestety upgrade sprzętu nie poszedł tak gładko jakbym chciał.. Dzięki braku filtra antygłupotnego obsługę chipsetu nowej płyty skompilowałem jako moduł zamiast bezpośrednio wkompilować w kernel.. No i stało się. Po przełożeniu bebechów mój Slack stwierdził, że nie widzi żadnych dysków. Wszelkie próby reanimacji nie pomogły. Musiałem przeinstalować Slacka.

Całości dopełnił fakt, że większość moich danych spoczywa na logicznych woluminach LVM. Z jednej strony to źle, bo jest to LVM2 i żadna dystrybucja tego nie obsługuje na starcie - a z drugiej wspaniale, bo wszystkie moje dane są w absolutnym porządku.

Problemem na starcie okazało się też odpalenie Neostrady. Jakiś tam babol wyskoczył w komunikacji USB z modemem i mój Speedtouch nie ruszył. Dlatego dziś w pracy ściągam wszelkie sterowniki, kernele i inne narzędzia, aby wieczorem ruszyć z kopyta..

Inny babol, to babol sprzętowy. Kupione pamięci (jakiś tam oem) nie chcą działać w dual channelu. Podejrzewam, że są po prostu za cieniutkie i chwieją się w slotach; a to może oznaczać brak styku. Włożenie innej kości załatwiło sprawę, ale niestety jest to w tej chwili 333 MHz na pamięciach (bo ta kość jest 333) zamiast zakupionych 400.

A kolejny babol, to ten o którym czytałem: temperatury proca na czujnikach są brane z kosmosu...

Komentarze do wpisu "Evil of the Machine part 2":

Jeszcze nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz:

Textile Lite włączony ( szczegółowy opis znaczników ):
*strong* | # lista numerowana | * lista wypunktowana | _em_ | __italic__ | "link":http:// | bq. cytat.