Urloppo
Dziś pierwszy dzień urlopu. Co prawda będzie on taki bardziej tylko na papierze bo i tak muszę zająć się rzeczami z pracy :( Tragedia. Dobrze, że w firmie nie muszę siedzieć i nikt mi nie będzie brzęczał nad uchem.
Jak normalnie pracuję, to ciężko mi się zwlec z wyrka o tej 7. Ale jak kurwa mam urlop, to się budzę o 4! Tu coś popieprzone jest..
Moje plany na urlop wahają się od napisania "Game of Life" w Pythonie (bo się uczę tego języka), poprzez zrobienie dokumentacji do Postfiksa, tudzież porządki w szafkach, aż do wypstrykania całej kliszy. Tylko to ostatnie może spalić na panewce, bo pogoda się zrobiła siusiakowa i jest po prostu brzydko... a ja chciałem sobie zimę pofotografować!
±
Komentarze do wpisu "Urloppo":
1.
2004 02 03, 10:30:18
Wedle planów i prognoz na zimę bedziesz musiał troszeczkę poczekać
2.
2004 02 03, 10:59:42
możesz za to pokusić się o uchwycenie piękna zmokłej kury
3.
2004 02 05, 20:06:44
A obiecane opowiadanie? Podczas innego urlopu?
4.
2004 02 05, 21:30:55
jeśli będzie wyglądał jak ten (i tak co dzień jestem w pracy, w domu robię pracę "z pracy"
, to raczej nieprędko 
Dodaj komentarz: