Dziwności
Dzisiaj spotkał mnie dziwny przypadek. Odwiozłem swoją szefową do domu, gdyż udała się na urlop. W drodze powrotnej postanowiłem podjechać do domu i zabrać ciut kaski na kupno śniadanka. Jadę jadę, a tu nagle ktoś zaczyna na mnie machać! Śmignął mi pysio tego faceta na szybko za szybką :) A że był pysio ten bardzo podobny do jednego z moich starych, dłuuugo nie widzianych znajomych, to przycumowałem przy krawężniku. Człowiek ów podbiegł do samochodu, otworzył drzwi i zapytał się, czy podrzucę go do.. najbliższych świateł (jakieś 700m)! Okazało się, że chciał jechać nieco dalej na osiedle, akurat w moim kierunku. No to zabrałem faceta. Pierwsze słowa "mam na imię Henryk".. hmm.. kulturalny gość, więc też się przedstawiłem. Uścisnęliśmy sobie prawicę. Ale żebyście widzieli jak to się działo! Henryk wziął moją rękę w obie dłonie, delikatnie uścisnął i podziękował za życzliwość! Po drodze porozmawialiśmy ciut o.. religii. Bowiem mój gość był głęboko wierzącym człowiekiem; wyznania na pewno chrześcijańskiego, a której odmiany? nie pytałem. Gdy dotarliśmy na miejsce zaproponował mi jakąś religijną broszurkę, lecz ze względu na mój lekko pro-lucyferski charakter poprosiłem go by zatrzymał swój dar dla kogoś bardziej zdatnego ;) Gdy Henryk wysiadł ruszyłem z kopyta. Zerkam w lusterko i.. widzę, że Henryk stoi na rogu i macha mi na pożegnanie!
"Dziwny jest ten.. świaat!" Muszę przyznać, że byłem mile zaskoczony tym wszystkim, że tak się to potoczyło. Gdziekolwiek jesteś Henryku, niech Ci droga będzie szeroka!
±
Komentarze do wpisu "Dziwności":
1.
2004 01 31, 18:05:13
Czasem nawet pozornie nic nie znaczącym gestem można wprawić kogoś w dobry nastrój, prawda? Ja zapewne kazałabym uszczypnąć się owemu Henrykowi, bo takie sytuacje to obecnie faktycznie rzadkość.
Dodaj komentarz: