Welcome to da Himalaya
..ee a raczej welkam to da 2k4..
Sylwek minął w postaci kameralnej imprezki w przemiłym gronie. Piliśmy pyszną wódeczkę (którą sam przyrządziłem; cytrynówka), jedliśmy pyszne śledziki w śmietanie (też moja robota), pyszny barszczyk z uszkami (to już ktoś inny), przepyszne ciasto..
Całość skończyła się koło 7 rano. Jestem bardzo zadowolony z tego spotkania. Jeden z niewielu niebanalnych Sylwestrów jakie spędziłem.
Szczególne podziękowania dla moich kochanych rodziców, za całą pomoc i serce. Cmok.
±
Komentarze do wpisu "Welcome to da Himalaya":
1.
2004 01 02, 22:34:53
A masz już krzywą właściwą, czyli odstający brzuszek?
2.
2004 01 03, 11:06:52
Hehe.. krzywa właściwa - tego nie znałem. No trochę już mam niestety :|
3.
2004 01 03, 23:19:45
Ale od czego jest siłownia, Rrrrobaczku? Poza tym fajnie wyglądają Rrrrobaczki z brzuszkami
Jedz jak najwięcej, żebyś był silnym, dużym i zdrowym Rrrrobaczkiem.
4.
2004 01 03, 23:21:02
Silny i duży robaczek
Taki wprost na haczyk 
Dodaj komentarz: