Sylwek
Napisane 31 12, 2003 przez dentharg
Napisane 31 12, 2003 przez dentharg
...już minęła. Dobrze, że wekend był po tych całych świętach, to mogłem przynajmniej spokój wypracować w żołądku. Dawno nie pamiętam, kiedy się tak obżarłem. A żarłem same łakocie: bigosiki, kapustki z grochem, samemu wędzoną szyneczkę, karpika, śledziki w śmietanie na słodko, śledziki na ostro, karpika w galaretce, sałatki, wódeczkę, wódeczkę cytrynówkę, wódeczkę przypalankę, wódeczkę bimberek :)
Najwytrwalszy dzień, to 1-szy dzień świąt. Chrzciny. Chyba niewiele jeszcze muszę dodawać. Dzieciak ochrzcił się ładnie, spokojny w kościółku - tylko ksiądz jakiś popieprzony, ciągle coś gadał pod nosem i szalał jak tayfun między dzieciakami (było 16 chrztów).
Wypiliśmy z kuzynem morze wódki. W międzyczasie imprezy upiłem kuzynkę, jej chłopak też był w nielepszym stanie. Miałem niezły dzień. Najpierw na samej imprezie pękło chyba pół litra na mojej głowie - dobrze, że żarcia było w bród. Potem jak z kuzynem wędrowaliśmy, to znowu padło pół na mojej głowie.
Kuzyn jednak dał czadu.. W drodze powrotnej zrobił sobie parę siniaków na łapie. A zrobił dlatego, że musiałem go za tą łapę holować do domu :) A że jest ode mnie cięższy o jakieś 50%, to łatwo nie było. Padł jakieś 300 m od domu - już nie dał rady nóżkami przebierać.. Zwołałem paczkę kumpli, ale i w 4 nie daliśmy rady - tak wierzgał! Ostatecznie trafił do domku na sankach :)
To chyba była jedyna impreza, na której wypiłem więcej wódki od mojego brata. Szczytne, prawda? Ale czułem się świetnie, jakbym w ogóle nie był pijany :)
Na razie abstynencja, ale jutro sylwester. I znowu wódka, ech.. ;)
Napisane 30 12, 2003 przez dentharg
Napisane 23 12, 2003 przez dentharg
Ostatnim razem niestety (albo stety) nie udało mi się upić z kuzynem. Powód był prosty, wylazło ze mnie całe zmęczenie z pracy i nawet jednej flaszki nie skończyliśmy.. Nie popisałem się..
Jak wróciłem do domku, to od razu w pościel. Zasnąłem chyba w drodze do poduszki... Dobrze, że miękka, to się nie poobijałem. Dnia następnego, sińców nie stwierdzono.
Może teraz w święta się uda. Rodzice wyjeżdżają, khie khie khie ;)
Napisane 18 12, 2003 przez dentharg
Napisane 12 12, 2003 przez dentharg
Napisane 12 12, 2003 przez dentharg
Skurwiele w Interplayu zamknęli Black Isle Studios!!
BIS, który wydawał najlepsze gry na świecie, zamknięty... A teraz ten !(*&!@#!% Interplay mówi: "konsole". Niech spierdalają.
Wszyscy fani Fallouta niecierpliwie wyczekiwali części 3. A teraz nie ma.. jak to powiedział jeden z fanów na forum: "oni nas zabili".. Mam tyle oryginalnych gier z BISu.. a jeśli IPLY myśli, że coś od nich kupię to się, qrwa, pomylił. Teraz to już tylko czekam na doniesienia o zgliszczach budynku Interplaya. I tak... chyba jestem fanatykiem.
Napisane 09 12, 2003 przez dentharg
Sleep.. no work.. sleep.. pleez.. O dżezusu, jak misie kce spać.. Siedzę w pracy i jestem totalne bezmóżdże. Zupełnie nie mam dziś weny twórczej. Ale to pewnie dlatego, że mam za dużo na głowie. Nawet kawa nie pomogła, a nie chcę z nią przesadzać - to nie piję kolejnej. Dobrze, że niedługo do domku; choć pewnie się skończy na tym, że jak zjem obiad i sobie usiądę na kanapce to zaraz zjadę do pozycji horyzontalnej.
Od cholery mam jeszcze do zrobienia, a czasu krucho.. Mógłby, drań, być z gumy. I to takiej rozciągliwej na xxx procent (trzycyfrowo)...
Napisane 08 12, 2003 przez dentharg
Napisane 06 12, 2003 przez dentharg
Napisane 04 12, 2003 przez dentharg
Napisane 03 12, 2003 przez dentharg