Sylwek

Jeszcze tylko parę godzin dzieli nas od 2k4! A mnie od przyjęcia jeszcze tylko 4:23! Yppiee!

AddThis Social Bookmark Button

Świąteczna zawierucha...

...już minęła. Dobrze, że wekend był po tych całych świętach, to mogłem przynajmniej spokój wypracować w żołądku. Dawno nie pamiętam, kiedy się tak obżarłem. A żarłem same łakocie: bigosiki, kapustki z grochem, samemu wędzoną szyneczkę, karpika, śledziki w śmietanie na słodko, śledziki na ostro, karpika w galaretce, sałatki, wódeczkę, wódeczkę cytrynówkę, wódeczkę przypalankę, wódeczkę bimberek :)

Najwytrwalszy dzień, to 1-szy dzień świąt. Chrzciny. Chyba niewiele jeszcze muszę dodawać. Dzieciak ochrzcił się ładnie, spokojny w kościółku - tylko ksiądz jakiś popieprzony, ciągle coś gadał pod nosem i szalał jak tayfun między dzieciakami (było 16 chrztów).

Wypiliśmy z kuzynem morze wódki. W międzyczasie imprezy upiłem kuzynkę, jej chłopak też był w nielepszym stanie. Miałem niezły dzień. Najpierw na samej imprezie pękło chyba pół litra na mojej głowie - dobrze, że żarcia było w bród. Potem jak z kuzynem wędrowaliśmy, to znowu padło pół na mojej głowie.

Kuzyn jednak dał czadu.. W drodze powrotnej zrobił sobie parę siniaków na łapie. A zrobił dlatego, że musiałem go za tą łapę holować do domu :) A że jest ode mnie cięższy o jakieś 50%, to łatwo nie było. Padł jakieś 300 m od domu - już nie dał rady nóżkami przebierać.. Zwołałem paczkę kumpli, ale i w 4 nie daliśmy rady - tak wierzgał! Ostatecznie trafił do domku na sankach :)

To chyba była jedyna impreza, na której wypiłem więcej wódki od mojego brata. Szczytne, prawda? Ale czułem się świetnie, jakbym w ogóle nie był pijany :)

Na razie abstynencja, ale jutro sylwester. I znowu wódka, ech.. ;)

AddThis Social Bookmark Button

Święta za pasem

Święta za pasem.. już nawet mam je całe rozplanowane:
  • 24: praca do 14, od 17 wigilia, wieczorem lekkie trzeźwienie
  • 25: o 12 chrzciny
  • 26: trzeźwienie
Plan generalnie taki sobie. Ale myślę, że jeszcze się "zbuduje" go na bieżąco. Elastyczny jestem w tej materii.

AddThis Social Bookmark Button

Re: Wódka

Ostatnim razem niestety (albo stety) nie udało mi się upić z kuzynem. Powód był prosty, wylazło ze mnie całe zmęczenie z pracy i nawet jednej flaszki nie skończyliśmy.. Nie popisałem się..

Jak wróciłem do domku, to od razu w pościel. Zasnąłem chyba w drodze do poduszki... Dobrze, że miękka, to się nie poobijałem. Dnia następnego, sińców nie stwierdzono.

Może teraz w święta się uda. Rodzice wyjeżdżają, khie khie khie ;)

AddThis Social Bookmark Button

Wódka

Idę się upić z kuzynem. Czy to pomoże? Maybe.

AddThis Social Bookmark Button

Pustelnia

Zaczynam się ponownie skłaniać ku myśli, iż nie jestem stworzony do kontaktów z ludźmi.. Niestety, ale chyba moim przeznaczeniem jest autystyczne życie we własnym, małym, zgnuśniałym światku. Ale coraz mniej chce mi się ciągnąć do przodu..

AddThis Social Bookmark Button

LinuxPro

Wczoraj skończyła się konferencja LinuxPro 2003 w Wawie. Oprócz lotsa marketingowego bełkotu, było parę fajnych rzeczy (m. in. wyśmienite jedzonko ;) ). Pogadałem sobie z ludźmi z Oracle, TPSA i panią prezes PLUGu (pozdrawiam :) ). Szczególną uwagę zaczyna przykuł Novell ze swoimi planami - mogą mieć spory wpływ na zastosowanie linuksa, jeśli tylko im się uda. Poza tym rozdawali pluszowe pingwinki (ale misie żadnego nie dostało :( ).

AddThis Social Bookmark Button

Łzy gorzkie nad F3

Skurwiele w Interplayu zamknęli Black Isle Studios!!

BIS, który wydawał najlepsze gry na świecie, zamknięty... A teraz ten !(*&!@#!% Interplay mówi: "konsole". Niech spierdalają.

Wszyscy fani Fallouta niecierpliwie wyczekiwali części 3. A teraz nie ma.. jak to powiedział jeden z fanów na forum: "oni nas zabili".. Mam tyle oryginalnych gier z BISu.. a jeśli IPLY myśli, że coś od nich kupię to się, qrwa, pomylił. Teraz to już tylko czekam na doniesienia o zgliszczach budynku Interplaya. I tak... chyba jestem fanatykiem.

AddThis Social Bookmark Button

Sleep

Sleep.. no work.. sleep.. pleez.. O dżezusu, jak misie kce spać.. Siedzę w pracy i jestem totalne bezmóżdże. Zupełnie nie mam dziś weny twórczej. Ale to pewnie dlatego, że mam za dużo na głowie. Nawet kawa nie pomogła, a nie chcę z nią przesadzać - to nie piję kolejnej. Dobrze, że niedługo do domku; choć pewnie się skończy na tym, że jak zjem obiad i sobie usiądę na kanapce to zaraz zjadę do pozycji horyzontalnej.

Od cholery mam jeszcze do zrobienia, a czasu krucho.. Mógłby, drań, być z gumy. I to takiej rozciągliwej na xxx procent (trzycyfrowo)...

AddThis Social Bookmark Button

Zima start!

Hehe.. właśnie u mnie prószy lekki śnieżek.. Szkoda tylko, że dmucha ostro. Ale niks to; gorąca kawa, kawałeczek czekolady i od razu nastrój się poprawi.
Właśnie kupiłem nową nagrywarkę i będę ją wypróbowywał z moim Slackusiem.. This is freakin' Slackish!

AddThis Social Bookmark Button

jak to jest, że czasami mówimy/piszemy coś, co wychodzi nam z ust nie tak, jakbyśmy chcieli żeby było odebrane?..

AddThis Social Bookmark Button

Cutoff

Od kilku dni jestem odcięty od Sieci w domu.. Buu.. I jak ja teraz odbiorę pocztę, ściągnę świeżą wersję jajka, poczytam linuxnews i zaktualizuję swoją stronę??

AddThis Social Bookmark Button